Marimurtra – miejsce, które uratowało dla mnie Hiszpanię

Marimurtra – miejsce, które uratowało dla mnie Hiszpanię

Tak całkowicie poważnie, jaki można mieć powód żeby jechać do Hiszpanii? Architektura i kuchnia są gorsze niż włoskie, wybrzeże jest równie piękne co Riwiera Francuska, ale też jest biedniejsze, krajobrazy są wspaniałe, ale nie wybitnie piękne, a jakby tego mało to rzecz, która najbardziej kojarzy się z Hiszpanią, a więc korrida i możliwość zobaczenia jakiegoś turysty nadzianego na róg byka – od 2012 roku jest nielegalna. To mniej więcej tak jakby w Polsce zdelegalizować cebulę i wódkę.

Mimo to jak zawsze wystarczy znaleźć jedną osobę, przeżyć jedną ekstremalną imprezę (lub coś innego np. śpiewanie psalmów – to zdecydowanie trudniejsze) albo znaleźć jedno wyjątkowe miejsce, żeby wyjazd gdzieś nabierał sensu. Ta sztuczka do tej pory nie udała mi się tylko z Bratysławą i Wiedniem (ale temu drugiemu jeszcze dam kiedyś szansę), za to świetnie udała się z Hiszpanią.

Tym miejscem jest ogród botaniczny (co brzmi trochę nudno) o nazwie Marimurtra (co brzmi trochę trudno) znajdujące się jakieś trzy kilometry od Lloret de Mar, czyli największego kurortu na Costa Brava. Słyszałem, że da się tam spokojnie dojść piechotą, ale nie próbowałem, bo poza siłownią nie lubię się męczyć i lubię leżeć na pleckach.

Czy warto, zdjęcia mówią same za siebie.

IMG_2866

Typowa nadmorska uliczka. Następnie przechodzi w serpentyny, którymi idzie się na szczyt, który widać w oddali.

IMG_2994

Mieszkałbym. Bystry obserwator zauważy taras zrobiony na klifie (przy domu z lewej), do którego schodzi się schodkami wypić poranną kawę i patrzeć na morze. #jeszczetakniemam #alebędęmiał

IMG_2952

To musi być photoshop!

IMG_2940

To też!

IMG_2990

IMG_2946

Zdjęć krzaków nie robiłem, bo nudne, ale zawsze myślałem, że Krasula to taki łaciaty koń co daje mleko…

IMG_2987

Symbol ogrodu i miejsce, które zadziwiająco często widzi się w tle profesjonalnych sesji fotograficznych. Nie dziwię się.

IMG_2898

Może nie mam na imię Romeo, ale Julia siedziała mi na ramieniu, skubała płatki uszu i usiłowała odgryźć guzik u koszuli, ale bałem się na nią spojrzeć, żeby się upewnić. Czy właśnie tak czuje się żonaty facet?

IMG_2905

IMG_2979b

IMG_2895

Jestem zadowolony z tego zdjęcia, ale spójrzmy prawdzie w oczy – kupujesz stare, stylowe auto, wyobrażasz sobie, że jeździsz nim dla relaksu szosą, której pobocze jest wysadzone palmami, a obok ciebie siedzi pretensjonalna młódka w chustce i z francuskim akcentem. A rzeczywistość wygląda tak, że albo jedziesz 50 km/h i ciągnie się za tobą kilometrowy korek trąbiących na ciebie kierowców wyzywających cię od idiotów, albo stoisz na poboczu pochylony nad maska ze świadomością, że i tak zadzwonisz po lawetę.

IMG_2875

Widok na port.

IMG_2885

Jeszcze lepszy widok na port.

 

  • e…

    Taki przystojny man.. i takie widoki.. nikt nie daje komentarzy.. to grzech.. nawet ciężki.. ;))

  • Mariusz

    Ładnie. Lloret de mar pamiętam jako miejsce przesiąknięte turystycznym klimatem, dlatego dziwię się, że niedaleko można znaleźć tak przyjemne miejsce. Albo zrobić dobre zdjęcia :) Udało mi się zrobić ich kilka w Atenach, które swoją drogą uważam za najbardziej paskudne miejsce w jakim byłem.

    • http://5levels.pl 5levels

      W Atenach nie byłem, ale faktycznie od nikogo nie słyszałem zachwytów nad tym miastem. Tylko że prawda jest taka, że prawie wszędzie można zrobić dobre zdjęcia, tylko że często timing is a bitch.

  • Jarek Dąbrowski

    Zacnie, pojadę :)

  • grzesiek

    Corrida jest nielegalna tylko w części Hiszpanii. Np. W Murcii nie jest i na prawdę w tym roku było bardzo duzo osób. Wg mnie warto sie wybrać ;)

  • Artur

    Skąd ta koszula?

    • http://volantification.pl Volant

      Medicine.